Pozdrowienia z upalnych Alp Apuańskich!

W ramach pocieszenia po wycofie spod Monte Cervino (i po ustabilizowaniu się sytuacji zdrowotnej u Paczosów) wybrałem się w nasz ostatni toskański weekend na wspinanie w Apuany. Razem z Noemi, Fran i Omarem pojechaliśmy na piękną, wielowyciągową drogą Via Eric w masywie Monte Corchia.

Pocieszenie było podwójne, gdyż z Omarem planowaliśmy zrobić tą drogę już od ponad roku. Ale co udało nam się ustalić jakiś wspólny termin to któryś z nas odwoływał – a to z powodu pracy, a to wyjazdów naukowych, kiedy indziej choroby, czy – w ostatnich tygodniach – dzikich upałów. Wyglądało na to, że Via Eric pozostanie jednym z kilku niezrealizowanych marzeń toskańskich. A tu proszę – wycof w Alpach zamienił się na wspinanie w Toskanii.

Zachodnia ściana Torre di Corchia – nasz dzisiejszy cel

Jeden z moich ulubionych widoków – góry i morze

Ze względu na wspomniane dzikie upały musieliśmy działać sprawnie i wcześnie. Na szczęście Via Erik prowadzi zachodnią ścianą Torre di Corchia. Wyjechaliśmy więc w piątek na wieczór i zabiwakowaliśmy na parkingu, tak żeby o ósmej rano być już w ścianie.

Zaczynamy od biwaku

Na pierwszym stanie

Apuany to góry małe, ale jakie piękne!

Via Eric to piękna, całkiem długa i w miarę prosta linia. Ma sześć wyciągów i ponad dwieście metrów. Zaczyna się ciut technicznie, potem jest siłowo, a w trzeciej części wchodzi się w piękną ekspozycję. Do tego jest dobrze obita całkiem nowym sprzętem, więc nie ma strachu.

Na drugim stanie

Na którymś stanie

Ludziki w ścianie

Słońce dosięgnęło nas w południe, już na ostatnim wyciągu. A półgodzinna przerwa na szczycie w oblepiającym upale była chyba równie męcząca co poprzedzające ją cztery godziny wspinania. Zatem po sprawnym zejściu na parking udaliśmy się na odświeżającą kąpiel w morzu. To był bardzo udany wypad, a w Apuanach czeka nas jeszcze kilka pięknych linii do zrobienia w bliższej lub dalszej przyszłości!

I jeszcze kilka zdjęć

.

.

.

.

Wczesne popołudniowe zejście – musimy jeszcze zdążyć nad morze

W Apuanach po wielu wiekach wydobycia marmuru „brakuje” kilku szczytów – przykład po lewej

PS. Wszystkie zdjęcia dzięki uprzejmości Fran i Noemi.

Tags: , ,