.

W tym roku spędziliśmy trzy miesiące w temperaturach powyżej trzydziestu stopni. To się nazywa lato! Było nam tak miło, że mimo iż dzisiaj mamy za oknem deszczowy październik, to my nadal nie przestajemy wspominać:

Dzieciaki rozpoczęły lato od rzucania kwiatków w procesji na Boże Ciało.

Ula była tak przejęta, że, na wszelki wypadek, aby potem nie zabrakło,
zbierała rozrzucane kwiatki z powrotem do koszyczka.

W czerwcu bawiliśmy się na ślubie Ani i Kuby. To zdjęcie znalezione na fejsbuku to niestety jedyne jakie mamy. Aniu i Kubo, jeśli to czytacie, to przyślijcie więcej!

A w sierpniu na jeszcze jednym ślubie – Eweliny i Bartka. (Wy też przyślijcie zdjęcia!)

Odwiedziliśmy działkę w Nałęczowie, gdzie najstarszy z kuzynów, Szymek, organizował zawody z prawdziwymi medalami.

Odwiedzliśmy też działkę w Wildze, gdzie zabawy…

… trudno było przerwać na spacer po lesie.

Ale w końcu się udało.

Janka ma też zdjęcie z bocianami!

A co drugi weekend byliśmy w Zwierzyńcu na Roztoczu, gdzie jest najprzyjemniej na świecie. W Zwierzyńcu chodzi się na wycieczki po lasach parku narodowego, jeździ się rowerami po wzgórzach, spaceruje po pięknych parkach miasteczka, kąpie się w jeziorze i relaksuje się w saunie. A w sierpniu przez dwa tygodnie trwa festiwal filmowy, na którym można wybierać spośród chyba ze stu filmów dziennie. Od kilku lat furorę robią projekcje filmów niemych z orkiestrą na żywo. I to jest absolutna rewelacja, szczególnie gdy orkiestra gra na placu przed zabytkowym browarem. W browarze kino nocne na otwartym powietrzu działa zresztą całe lato. Browar swoją drogą, specjalnie na festiwal, wypuszcza krótkie serie piwa kraftowego. Ja wiem, że większość czytelników Zwierzyniec zna i lubi, ale gdybyście jeszcze nie byli w tych okolicach, to koniecznie. Serdecznie zapraszamy! Zresztą, sami zobaczcie jak fajnie.

Zaczynamy odczywiście od kąpieli w stawach Echo.

Wieczorem można popływać razem z kaczkami.

Łabędziom lepiej ustąpić – na wszelki wypadek.

W Zwierzyńcu można karmić kaczki.

Można też karmić siebie. Goframi na przykład. (Ula jednak nie uznaje mieszania gofra z dżemem.)

W Zwierzyńcu od dwóch (albo trzech) lat jest nowy park z kanałami wodnymi. Nazywa się Zwierzyńczyk i powstał w oparciu o plany sporządzone jeszcze przez Zamoyskich dwieście lat temu.

W lasach Roztoczańskiego PN jest zachowawcza hodowla konika polskiego – malutkiego i bardzo wytrwałego konia, bliskiego krewnego tarpana, który w dawnych wiekach hasał dziko po stepach Azji.

.

A niedaleko jest Szczebrzeszyn, który wiadomo z czego słynie.

Ale najlepiej jest na działce u babci i dziadka.

Można chalapć w baseniku.

Można się schować na drzewie.

.

Ułożyć puzzle.

Chwilę się zrelaksować w hamaku.

Narysować księżniczkę-robota.

Albo polansować się na harleyu.

Następne lato już za rok :)

Tags: ,