To był mój siódmy wyjazd w Beskid Niski. Całkiem sporo, chociaż jak na mój macierzysty klub, KTE „TRAMP”, to pewnie poniżej średniej. Nie o liczbie wyjazdów będzie jednak ten wpis, tylko o Krośnie. Bo tyle razy byłem już w tym Krośnie (podczas przesiadki na dworcu autobusowym o 5 rano na przykład), a tak naprawdę nigdy nic nie zobaczyłem. A warto!

Janka i Hanka zapraszają do Krosna

W tym roku czasu wystarczyło na wszystko. A powód by zobaczyć Krosno też był w tym roku szczególny – od niedawna bowiem mieszkają tam Iza i Młody, dobre druhy z „Trampa”. Dla Krosna rzucili Warszawę i pracę w korpo i póki co nie żałują. O Krośnie potrafią opowiedzieć więcej i ciekawiej niż ja. Ja opowiem tylko o dwóch miejscach – hucie szkła i lodziarni na rynku.

Krosno ma bardzo przyjemny rynek

A my idziemy do huty szkła

Jakie macie pierwsze skojarzenia na dźwięk nazwy Krosno? Ja widzę szklankę do piwa i toporne buty narciarskie. O ile Fabos, producent tych ostatnich, to marka znana tylko w Polsce, o tyle szkło z Krosna można spotkać na całym świecie – od wielu lat. I tą właśnie historię i sławę Krosno postanowiło skapitalizować w postaci fantastycznego i nowoczesnego muzeum – Centrum Dziedzictwa Szkła.

Idea muzeum jest świetna – podglądamy i uczestniczymy w każdym etapie produkcji szklanych wyrobów. Najbardziej fascynujący jest oczywiście etap pierwszy – hutniczy piec. Na naszych oczach artysta-hutnik wyjął z pieca ciekłe szkło i wykorzystując grawitację, własny oddech, różnice temperatur i kolorowy piasek w kilka minut stworzył szklaną różę (z czerwonym kwiatem i zielonymi kolcami)! A to tylko początek, bo za chwilę kilku ochotników mogło samemu spróbować wydmuchać własną szklankę lub kufel. Okazuje się, że wcale nie jest to takie proste.

Szkło koloruje się zanurzając gorąca i płynną bańkę w odpowiednim barwniku

Marcin dmucha swoją szklanicę

Wychodzi jednak za cienka i niezbyt kształtna

Maluchy dostają natomiast szklane medale, z których są bardzo dumne

Potem oglądamy jak się szkło szlifuje, rżnie, matowi i graweruje. Jak się robi szklane witraże, jak się maluje szklane bombki i jak się tworzy szklane figurki. CDS dostaje wielki plus przede wszystkim za to, że przez dwie godziny zwiedzania nasze dwulatki w ogóle się nie nudziły.

Na koniec zagadka. Piasek, z którego robi się szkło sprowadza się spod Wrocławia. Dlaczego zatem to Krosno stało się największym ośrodkiem przemysłu szklanego w Polsce?

Pozdrawiamy Izę i Młodego (dzięki za gościnę!) i wraz z nimi zapraszamy do odwiedzin Krosna. A na koniec Janka i Hanka zajadają lody w Krośnie:

Kto chce lody?

Co by tu jeszcze wybrać?

Ja mam takie. Jakie masz?

Takie same!

Zobacz mamo, takie same! Same takie!

.

.

Ula tymczasem zawzięcie pracowała nad wafelkiem

Rozwiązanie zagadki: Dlatego, że już wcześniej Krosno było znacznym ośrodkiem przemysłu naftowego. (Pamiętacie Łukasiewicza i lampę naftową z lekcji historii? To tam.) Taniej było sprowadzić piasek na szkło do Krosna niż ropę do jego wypalania gdziekolwiek indziej.

Tags: