Wiedzieliście, że Armageddon to nie „koniec świata” tylko nazwa miejsca, w którym ten koniec się zacznie? Armageddon istnieje naprawdę, w Izraelu. Janka pojechała sprawdzić jak tam sytuacja wygląda. Na razie jest spokojnie.

Tel Megiddo, czyli Armageddon, czyli koniec świata. Tak właśnie wygląda.

Akka
Koniec świata, czyli Armageddon znajduje się na północy Izraela, w Galilei, pół godziny jazdy od Hajfy. Zanim dotrzemy na koniec świata opowiemy Wam o kilku ciekawych miejscach, które udało nam sie w Galilei odwiedzić. Zaczynamy w Akce.

Wieczorny spacer po Akce

Akka (znana również jako Akra) to stara twierdza krzyżowców. Miasto w okresie krucjat było głównym portem dla przybywających do Ziemi Świętej z zachodu rycerzy i pielgrzymów. Krzyżowcy przebudowali je na fort prawie nie do zdobycia – otoczyli pięciobokiem grubych i ogromnych murów z których tylko dwa boki oddzielają miasto od lądu, a trzy długie boki strzegą je od strony morza. I faktycznie, Akka utrzymała się w rękach Krzyżowców jeszcze przez sto lat po upadku Jerozolimy, została wtedy też stolicą Królestwa (dodajmy że Królestwo Jerozolimy w ogóle istniało niecałych lat dwieście).

Mury

Nabrzeże

Akka to naszym zdaniem trzecia najlepsza atrakcja Izraela – po Jerozolimie i Masadzie. To średniowieczne miasto-forteca-port zbudowane wprawdzie przez przybyszów z zachodu charakter ma bardzo wschodni. Spacerując po wąskich uliczkach możnaby się poczuć trochę jak w Marrakeszu. Możnaby, gdyby nie wilgotne i słone powietrze i charakterystyczny zapach morza. Starówka w Akce jest od czasów wygnania Krzyżowców w 1291 roku wciąż zamieszkana przez muzułmanów (Żydzi osiedlili się w nowszych dzielnicach na obrzeżach). Z zupełnie dla nas niezrozumiałego powodu, ale ku naszej ogromnej radości, Akka jest raczej omijana przez masową turystykę. Dzięki temu życie na starówce toczy się swoim normalnym tempem, a nie na pokaz. Wieczorami otwierają się herbaciarnie, gdzie miejscowi mężczyźni pykają kłęby dymu z fajki popijając miętową herbatką. W dodatku ceny tutaj są co najmniej dwa razy niższe niż w Jerozolimie. Wszystko za co lubimy arabski wschód – gościnność, kolorowe bazary, kebaby, baklawy i fajki wodne – znajdziemy w Akce. Starówka w Akce jest poza tym jednym z ośmiu izraelskich wpisów na Światową Listę Dziedzictwa UNESCO. O trzech innych wpisach – Jerozolimie, twierdzy Masada i ogrodach Bahai w Hajfie już opowiadaliśmy. Dzisiaj, poza Akką, opowiemy jeszcze o jednym.

Meczet Al Dżazzara

Meczet Al Dżazzara

Najlepsze baklawy są w Akce

Góra Karmel
Na górze Karmel mieszkają karmelici i znajdują się tam kopalnie karmelków. Mnisi zwący się później karmelitami zamieszkali w tej okolicy ze względu na Eliasza, proroka ze Starego Testamentu, który mieszkał sobie tutaj w jaskini. Jaskinia Eliasza w Hajfie to właśnie kwatera główna karmelitów. My natomiast pojechaliśmy dwadzieścia kilometrów dalej, na przeciwległy kraniec Góry Karmel, gdzie znajduje się bardzo mały i bardzo skromny kościółek karmelitów. Wart jest odwiedzenia ze względu na widoki (rodzice) oraz fantastyczne możliwości ganiania kotów (Janka).

Skromny kościółek karmelitów na południowo wschodnim krańcu Góry Karmel

Oferuje piękne widoki ze swojego dachu

Oraz możliwość ganiania kotów

Góra Karmel trafiła niedawno na listę światowego dziedzictwa UNESCO, ze względu na liczne jaskinie w których mieszkali i malowali po ścianach ludzie pierwotni. Niestety, ze względu na szabat zarówno jaskinie jak i wszystkie kopalnie karmelków były zamknięte. Mamy zatem co najmniej dwa dobre powody, żeby wrócić kiedyś do Galilei!

Tzipori
Tzipori to stanowisko archeologiczne – dawne miasto, które powstało gdzieś w II wieku p.n.e. a szczyt rozwoju osiągnęło w okresie bizantyjskim i krzyżowców (IV-XII w.). Tzipori było przez pewien czas nawet stolicą Galilei oraz siedzibą Sanhedrynu (najwyższej instytucji w żydowskim prawie). W Tzipori zachował się rzymski układ ulic, teatr, plac targowy, łaźnie, synagoga, kilka domów i forteca zbudowana przez krzyżowców. Dlaczego warto odwiedzić Tzipori? Ze wzlględu na wyczucie piękna jego dawnych mieszkańców – Żydów i chrześcijan, którzy swoje domy i świątynie dekorowali przepięknymi mozaikami. Wiele z nich zachowało się do dzisiaj w bardzo dobrym stanie. Są niezwykle precyzyjne i bardzo kolorowe. Motywy na mozaikach są przeróżne – bardzo często to motywy mitologiczne (czasami swobodnie interpretowane – na przykład zawody w piciu pomiędzy Bachusem i Herkulesem), zajęcia codzienne (np. zbiór winogron) lub ciekawostki geograficzne (np. pomiar stanu wodu na Nilu).

Forteca krzyżowców w Tzipori

Niektóre z kamieni użyte do jej budowy to sarkofagi z czasów rzymskich

Na dachu fortecy

Mona Lisa z Tzipori

Janka w Tzipori

Zawody w piciu. Dionizos pokonuje Herkulesa (Herkules jeszcze pije, podczas gdy Dionizos przechyla pusty kielich do góry nogami)

Miasto miało także bardzo skomplikowany i niezwykle sprawny system wodociągów. Wodę dostarczano z dalekich źródeł za pomocą kanałów i akweduktów. Do dzisiaj zachowała się ogromna, wyrzeźbiona w skale cysterna magazynująca wodę kilka kilometrów za miastem.

Nazaret
Rodzinne miasto Jezusa Chrystusa historia potraktowała zupełnie inaczej niż Jerozolimę. Po stłumieniu żydowskiego powstania przez Rzymian w roku 70 miasto podupadło i stopniowo się wyludniało. Przez kolejne wieki istniało jako niewiele znacząca wioska. W związku z tym brakuje tutaj zabytków pamiętających historyczne czasy. Bazylika w Nazarecie pochodzi z XIX wieku. To, oraz fakt, że zawitaliśmy tutaj na raptem dwie godzinki sprawiło, że nie poczuliśmy zupełnie atmosfery. Niemniej jednak zapraszamy na krótki foto-spacer.

Nazaret

Wewnątrz bazyliki

Maria z dzieciątkiem Jezus. Wersja japońska

W arabskiej naleśnikarni

Gwóźdź programu, czyli sok z granatu

Armageddon
Armageddon tak naprawdę nazywa się Tel Megiddo. Megiddo to antyczne, biblijne miasto, a tel to rodzaj stanowiska archeologicznego. Megiddo jest strategicznie położone – na wzgórzu łączącym Górę Karmel na zachodzie i Manassea na wschodzie a oddzielającym żyzną i zieloną dolinę Jezreel na północy i równinę nadmorską na południu. Tędy prowadził szlak łączący Egipt z Asyrią. Krainy te były zamieszkane od zarania naszej cywilizacji, zatem i Megiddo może pochwalić się imponującą historią. Jako miasto istniało już w XVIII wieku przed naszą erą! W dolinach poniżej Megiddo rozgrywały się ważne, historyczne bitwy. Tutaj rozegra się także ostatnia bitwa (Har Magedon) tego świata, bitwa pomiędzy siłami dobra i zła. Historyczne znaczenie i imponujące odkrycia archeologiczne sprawiły że Tel Megiddo (wraz z Tel Ber Szeewa i Tel Chasor) trafiło w 2005 roku na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Tymczasem trzeba przyznać, że obecnie, w tym nudnym okresie pomiędzy czasami biblijnymi a końcem świata, w Tel Megiddo nic kompletnie nie ma. To znaczy jest wzgórze, na którym rosną palmy, a po okolicy walają się historyczne kamienie. Jest też cysterna i tunel wodny. No i świadomość, że trafiło się na „koniec świata”!

Tel Megiddo

Czyli Armageddon

Tutaj zacznie się koniec świata

Tymczasem Jankę zainteresowały dawne stajnie i mieszkające tam dziwne konie

Janusi na końcu świata się trochę znudziło. Mam nadzieję, że Wam nie!

Więcej zdjęć z końca świata, z Galilei i z Janusią w galerii:

Tags: , ,