.

Od lutego Paczosy mieszkają w Londynie, ale wpisów z Londynu jak na razie Wam wiele nie zaoferowaliśmy. Jest proste wytłumaczenie – mieszkamy w Londynie więc po prostu nie ma nas w domu. Jesteśmy na koncercie, w teatrze, w muzeum albo w parku. Na przykład w Hyde Parku.

Magia londyńskich parków polega na tym,

że są duże

i dużo się w nich dzieje.

Można zatem szaleć na hulajnodze, albo na nowiutkich różowych rolkach.

Można liczyć ile elfów jest w rzeźbie Piotrusia Pana.

Można znaleźć na drzewie papugę.

I zanęcić ją jabkiem.


Albo nawet dwie zanęcić.


.

.

Można znaleźć ptasią rodzinę.

I zostać przegonionym przez gąsiora.

Albo zrobić sobie zdjęcie pośród kwiatów.

Jednak największa atrakcja Hyde Parku to Fontanna Pamięci Księżnej Diany. To kilkudziesięciometrowy tunel wodny, w którym w słoneczne dni chlapią się dzikie dzieci. Taki mokry plac zabaw. W sumie nikt do końca nie wie, co on ma wspólnego z Księżną Dianą, ale to nie szkodzi. Odkryliśmy to miejsce w (wręcz upalną) kwietniową sobotę, nie mając niestety przy sobie ręcznika ani strojów na zmianę. Dzieci nie były z tego powodu szczęśliwe:

Ja cę do wodyyyy!

Następnym razem lepiej się przygotowaliśmy.

.

.

Na tym nie koniec atrakcji, bo były też lody no i wujek Marek!

Na tym polega właśnie magia londyńskich parków – że dzieci same proszą, żeby już je zabrać do domu…

Tags: